fbpx
Tworzenie Księgi Życia to był wspaniały czas pełen emocji!

Emocje towarzyszyły nam od samego początku – kiedy wręczyłem Ojcu wasz Certyfikat (na stworzenie Księgi Życia) w pierwszej chwili nie wiedział o co chodzi. Kiedy wyjaśniłem, że chcielibyśmy żeby z pomocą profesjonalnego autora spisał historię swojego życia dla nas, osunął się na fotel i schował twarz w dłonie.

Przez chwilę przestraszyłem się, że z jakiegoś powodu mogło go to urazić, ale gdy podniósł wzrok wyraźnie widać było szczęście, wdzięczność ale i pytanie w jego oczach. „Tak Tato!” powiedziałem wyraźnie – „chcemy żeby historię Twoją i także pewnie Mamy mogły w przyszłości czytać Wasze wnuki i prawnuki”.  Tak na prawdę ja sam byłem strasznie ciekawy.

Mama zmarła 2 lata temu. I gdy o tym wtedy pomyślałem poczułem ogromny, ogromny żal, że Jej nie będziemy już mogli poprosić, aby sama spisała swoją historię. Sądzę, że ojciec pomyślał to samo i dlatego się wzruszył. Wiele miesięcy spotkań, opowiadań i pisania księgi to był wspaniały i emocjonujący czas dla Taty. W jakimś sensie odmieniło go to nawet. No i mamy ponad 120 stron wyjątkowej opowieści. Opowieści, w której haha jeden z rozdziałów jest … tylko o mnie.

Jeszcze nie czytałem! Mam taką bardzo specyficzną teraz przyjemność oczekiwania na tą lekturę. Leży pod ręką i spogląda na mnie. Dziękuję. swoją opowieść.